Poprosimy jeszcze 10 sztuk tego samego

W rozmowie z rzeźbiarzem, u którego zamawialiśmy formę, padło bardzo interesujące stwierdzenie. Powiedział nam, że zlecenia drobne , czy też małe gabarytowo są dla niego nieopłacalne. Dzieje się tak dlatego, że zarówno do dużego, jak i do małego, tak samo musi się przygotować, znaleźć materiał, zrobić projekt, a za małą rzecz nie może wziąć tyle, co za dużą. Wtedy z trudnością to rozumieliśmy. Tymczasem w tym roku już druga agencja pod koniec roku poprosiła nas o „jeszcze 10 sztuk tego samego”. Dla klientów , którzy już coś u nas zamówili, mamy szczególne względy, np. mogą być klientami ostatniej szansy. Jednak, mówiąc szczerze, zrobienie od zera 10 sztuk, praktycznie jako oddzielne zamówienie, jest trudne. Zwłaszcza w okresie, gdy oddajemy ostatnie zamówienia i ważne są nawet godziny, gdyż każdy wolałby mieć na rozesłanie prezentów 5, a nie 4 dni. Wciśnięcie w wypełniony do ostatniej godziny grafik prac „jeszcze 10 sztuk” czegoś, co już dawno mieliśmy za zakończone, po cenie negocjowanej przeważnie w okresie mniejszego natężenia prac, jest dla nas naprawdę wielkim wyzwaniem. Przy ręcznym zdobieniu piernikowych prezentów nic nie da się przyspieszyć czy skrócić. W wyobrażeniu Klienta ” dodatkowe kilka sztuk” nie wydaje się problemem, ale dla nas to zaburzenie grafiku prac. Dlatego trzeba liczyć się z tym, że dodatkowe egzemplarze mogą być droższe niż te zamawiane w październiku.

„Klient się obudził”

Jak co roku budzą się spóźnialscy. „Dlaczego tak późno?” pytamy.
„Klient się obudził” mawiają agencje.
Klientów trzeba sobie wychować. Jak stwierdziła nasza znajoma z agencji „Ci, którzy dostali zamówione kalendarze w połowie stycznia, teraz już się nauczyli”.

Końcówki serii już się sprzedały i niestety na zamówienie prezentów w Piernikarni jest już w tym roku za późno. Jedynie klienci ostatniej szansy mogą jeszcze coś u nas uzyskać, lecz w małej ilości i ekspresowej cenie. Priorytetem dla nas musi być przecież realizacja zamówień, które klienci złożyli w październiku i listopadzie.

Możemy za to dodać takiego zwolennika pierników ozdobnych do naszej listy mailowej i pod koniec września, na początku października przypomnieć, że u nas sezon już się zaczął. Pokazujemy wtedy przygotowane na nadchodzący sezon prezenty i wzory, które mamy wtedy po atrakcyjnych, promocyjnych cenach.

Końcówki serii

O tej porze roku, w końcu  sezonu nie można już zamówić muszkietera w pełnym kolorze. Dzisiaj rozmawialiśmy o tym z Klientką, która zdziwiła się usłyszawszy, że najlepiej rozmowy na ten temat zaczynać we wrześniu. Okazuje się, że teraz na upatrzony piernikowy prezent nawet w bieli jest już za późno.
Jest jednak szansa dla najbardziej zdecydowanych na złożenie zamówienia i uzyskania „pierniczków-ozdób” na święta. Dzieje się tak, kiedy zostają nam końcówki serii.
Szczególnie przy dużych zamówieniach robimy więcej upominków, by mieć zapas na nieprzewidziane zdarzenia.
Są one pełnowartościowe, a niektóre nawet większe, niż inne, z tej samej formy. Ponad 150 „wyrośniętych aniołów”, które nie mieściły się do typowych pudełek, awansowało na porzekadło sezonu.

Mała rzecz a cieszy

Kilka dni temu spotkało nas miłe zdarzenie. Zadzwonił klient, który przemożnie pragnął piernikowych prezentów. Okazało się, że Pan ów dostał od kogoś nasze ozdoby i tak mu się spodobały, że znalazł nas przez internet i chciał zamówić je na swoje firmowe prezenty świąteczne. To bardzo przyjemny element naszej pracy. W pierniki wkładamy wiele serca i energii, to istotny element naszego życia i cieszy nas bardzo informacja, że się podobają.
Nie wszystkie pudełka z piernikowymi prezentami są oznakowane przez Piernikarnię, wiele agencji nie chce, by na prezentach był znak podwykonawcy. W takiej sytuacji odnalezienie nas wymaga motywacji. Trudno odmówić tak zdecydowanemu klientowi. Na szczęście mieliśmy końcówkę choinek z piernika. O tej porze nie można już wybrzydzać, trzeba brać to co jest.

Nowy wzór 2008 roku – gwiazda z piernika

W tym roku, specjalnie na ten sezon przygotowaliśmy piernikową gwiazdkę z dziurką. Z przyjemnością stwierdzamy, że gwiazdka ma swoich zwolenników, choć odbiega od tradycyjnego wyglądu świątecznego piernika.

Wyznacznikiem atrakcyjności wzoru, który wymyśliliśmy jest to, czy prezent taki zamawiany jest przez agencje.

Jedna z agencji zamówiła gwiazdki i dostarczyła nam pudełka z własnej mikrofali, co wyglądało naprawdę elegancko. Prezenty tak się spodobały, że  jeden z klientów zaczął domagać się kilkuset sztuk takich prezentów. W przyszłym roku na pewno się uda.

Teraz można dostać jedynie końcówki lub eksperymentalne serie, dzięki którym sprawdzamy czy nasz nowy pomysł ma szansę spodobać się osobom ceniącym design.

W przypadku gwiazdek jest to nowa wersja opakowania.

gwiazdka z piernika w pudelku

Dlaczego formularz zamówienia jest tak ważny

Formularz zamówienia jest naszym wewnętrznym dokumentem, który jest dla nas informacją o przyjęciu zamówienia.

Wydawać by się mogło, że formularz zamówienia nie jest niezbędny i wystarczy informacja w mailu, a może nawet rozmowa telefoniczna. Doświadczenie jednak pokazuje, że jest inaczej.

Ponieważ w sezonie mamy wiele zamówień i nie ma dwóch takich samych, musimy mieć wszystkie informacje uporządkowane w jednolity sposób.

Przy okazji czasami dzięki formularzowi udaje się wychwycić rozbieżności  między oczekiwaniem Klienta a naszym przeświadczeniem  wynikającym z korespondencji mailowej. Pozwala to odpowiednio wcześnie zareagować i dzięki temu uniknąć  sytuacji, gdy na korektę jest już za późno.

Formularz zawiera także dane do faktury i adres dostawy, co ma oszczędzić nasz czas. Okazuje się jednak, że są i tacy, którzy potrafią podać błędny adres, co przy dostarczaniu zamówienia w godzinach szczytu w centrum Warszawy może być przyczyną sporych komplikacji.

Warto także umieścić w formularzu swój numer telefonu, byśmy nie musieli szukać go w masie maili lub nawet przez internet. Oczywiście możemy to zrobić, ale w szczycie sezonu każda niepotrzebna operacja  zabiera nam cenny czas. Po to właśnie jest formularz zamówienia, by mieć wszystkie informacje w jednym miejscu.