Losy nadwyżki pierników z logo

Przy większych realizacjach zawsze przygotowujemy więcej egzemplarzy niż to wynika z zamówienia. Wolimy być zabezpieczeni na wypadek nieprzewidzianych okoliczności. Ostatnio Klient zamówił trzy różne rodzaje upominków z logo. Nadwyżkę jednego rodzaju dostał od nas w prezencie. Kilka nadprogramowych egzemplarzy innego rodzaju zaproponowaliśmy mu po atrakcyjnej cenie (zamiast w pudełko, prezent zapakowany był w torebkę). Bywa, że tych kilka dodatkowych sztuk bardzo przydaje się Klientom do celów, o których wcześniej nie pomyśleli.

Jeśli jednak Klient nie jest zainteresowany dodatkowymi prezentami, co zdarza się bardzo rzadko, egzemplarze zapasowe stają się dla nas próbkami do demonstracji innym Klientom możliwości naszej pracowni.

Czy można wybrać sobie rodzaj zdobienia?

Wszystkie wyroby naszej pracowni Piernikarni zdobione są ręcznie, dlatego różnią się one w zależności od tego, kto je lukrował.  Zdjęcia ozdób, które wysyłamy  pokazują charakter zdobienia, natomiast konkretne wzory różnią się znacznie między sobą. Nie jest możliwe, żeby wszystkie prezenty były ozdobione dokładnie w ten sam sposób. Człowiek nie jest maszyną, więc zrozumiałe jest, że odmiana jest pożądana, więcej nawet – rozwijanie pomysłów i tworzenie nowych ornamentów jest jednym z najprzyjemniejszych elementów tej pracy.

Można natomiast zdecydować się na konkretny kształt. Ma to znaczenie np w komplecie „4 pierniczków na choinkę”, które mogą  być bardzo różnorodne – samych choinek wielkości 7 -9 cm mamy 4 rodzaje.

Taka informacja powinna pojawić się w formularzu zamówienia.

Czy można dostawać pierniki transzami?

Większość naszych klientów to agencje reklamowe. Oznacza to, że prezenty najpierw jadą do siedziby agencji, a dopiero potem do klienta. Bywa, że przedtem zaliczają jeszcze jedną agencję, która jest podwykonawcą. Cały ten proces bardzo wydłuża czas dotarcia piernikowego prezentu do końcowego odbiorcy, który przecież nie jest wcale adresatem. Klient kupuje przecież pierniki, by wręczać je swoim kontrahentom.

Jeśli piernik jest częścią składową większego prezentu potrzebny jest jeszcze czas, by go  przygotować. Często w takich sytuacjach słyszymy pytanie, czy jest możliwe dostarczanie pierników w transzach.

Stosujemy takie rozwiązanie i sprawdza się ono  przy średnich i większych zamówieniach.  Pierniki w Piernikarni nie powstają w ciągu jednego dnia i nie jest konieczne, by te, które już są gotowe czekały aż ostatni będzie gotowy do wysyłki.

Agencja monitoruje ilości, pilnuje terminów, klient dostaje pierwsze egzemplarze i już może je przygotowywać do wysyłki i wysyłać do dalekich krajów, zaś w pracowni mamy więcej miejsca w magazynie i lepszą możliwość zarządzania czasem.

Wielokrotnie łatwiej jest nam wysyłać po 2-4 paczki, niż na raz 12, czy 15.

Jeśli takie rozwiązanie może być dla was korzystne – nie zapomnijcie o tym wspomnieć w formularzu zamówienia.

Pierniki za reklamę?

Zadzwoniła do nas pani z radia z propozycją barteru. Radiostacja chciała pozyskać piernikowe prezenty, w zamian oferując czas antenowy.

W pierwszej chwili propozycja wydała się atrakcyjna, lecz kiedy rozważyliśmy za  i przeciw zorientowaliśmy się, że jednak nie jest dla nas opłacalna.

Listopad i grudzień jest dla Piernikarni szczytem sezonu. I bez reklamy mamy wielu klientów,  zmuszeni jesteśmy także  (choć bardzo tego nie lubimy) odmawiać spóźnialskim.

Reklama spowodowałaby jeszcze więcej klientów, którym w większości musielibyśmy odmówić. Tym samym wykonywanie w szczycie sezonu zamówienia, którego efektem  są klienci odesłani z niczym jest kompletnie bez sensu z punktu widzenia marketingu.

Owszem, wartość reklamy, którą moglibyśmy uzyskać przewyższałaby zapewne rynkową wartość naszych produktów, tylko czy my tego potrzebujemy?

Nasze dotychczasowe doświadczenie z barteru z ogólnopolskim miesięcznikiem mówią nam, że nie.

Pierwszy prototyp gratis

W ciągu ostatnich kilku dni mieliśmy nawał pytań o nietypowe realizacje 3D i nie tylko. Uwielbiamy takie wyzwania i gdy wydaje się, że zrobienie turbiny wiatrowej z piernikowej masy jest niemożliwe – motywuje nas to do prób. Zrobienie takiego prototypu, kiedy wychodzi efektownie daje satysfakcję.

turbina z piernika

Bywa jednak, że taka realizacja jest za duża, za droga, lub ma inne wady. Niestety, często pojawia się też inna koncepcja, bywa że całkowicie odmienna od zrealizowanego prototypu.

Agencja wymyśla, co można zrobić z piernika, klient zastanawia się co mogłoby wyglądać ładnie, a my  musimy to zrealizować, żeby wszystkie pośredniczące osoby oraz klient mogli ocenić jak ich pomysł wygląda w realu.

O ile dopracowywanie jednego pomysłu ma głęboki sens, o tyle robienie kolejnych prób staje się dla Piernikarni mało atrakcyjne.

Czas, który trzeba poświęcić na zrobienie prototypu z piernika znacznie przekracza zrobienie standardowego piernikowego prezentu.  Przy trzech próbach,  z których  żadna nie przybliża nas do ostatecznego kształtu, łatwo pojawia się myśl, że być może to, co klient/ agencja chce osiągnąć, nie jest możliwe do wykonania. Zostajemy wtedy z prototypami i poczuciem, że w tym samym czasie mogliśmy zrobić coś bardziej sensownego.

Dlatego też postanowiliśmy, że pierwszy prototyp robimy gratis. Za każdy następny, a szczególnie gdy zmienia się koncepcja, trzeba będzie zapłacić.  Staniecie się właścicielami piernikowych realizacji, jakich nie ma nikt na świecie.

Czy warto być sponsorem?

W zeszłym roku zostaliśmy poproszeni przez Łódzkie Hospicjum dla Dzieci o piernikowe serca, które byłyby podziękowaniem dladobroczyńców. Miały być wręczane na specjalnej, w tym celu zorganizowanej imprezie. Cel szczytny, hospicjum dla dzieci – aż żal myśleć. Zgodziliśmy się. W zamian zaproponowano nam, że nasze logo zostanie umieszczone wśród innych sponsorów. Może to i miłe, lecz nam nic nie daje. Wolimy jeden link od obecności naszego logo na tysiącu plakatów. Piernikarnia zdobywa zamówienia głównie przez internet, dlatego linkowanie do nas jest czymś, na czym nam zależy.

Pierniczki-podziękowania pojechały do Łodzi, spełniły swoje zadanie. Dostaliśmy listowne podziękowanie i zapewnienie, że link do Piernikarni znajdzie się na nowej stronie Hospicjum.

Na szczęście na imprezie byli nasi znajomi z Łodzi, którzy zrobili zdjęcia  i dzięki temu mogliśmy zobaczyć jak to wyglądało.

Dlaczego piszę o tym prawie rok od tego wydarzenia? Robiąc porządek w mailach zajrzeliśmy na stronę Hospicjum w poszukiwaniu linku do nas. Niestety go nie było. Zrobiliśmy coś dobrego, niewątpliwie, jednak ktoś po wszystkim zapomniał o nas i o tym, na czym nam zależało.

Czy zrobilibyśmy jeszcze raz piernikowe serca dla Hospicjum? Być może, ale już na pewno nie dla tego samego.

Czy pierniki muszą byc prezentem tylko na Boże Narodzenie?

Pierniki kojarzą się najbardziej ze świętami Bożego Narodzenia (najbardziej rodzinnymi w polskiej tradycji), dzięki temu zaklęty jest w nich niezwykle pozytywny przekaz.   Ten potencjał można łatwo wykorzystać używając pierników w innych okolicznościach. Personalizowane,  z osobistą dedykacją pierniki-ozdoby są prezentem wzbudzającym bardzo pozytywne emocje.

Bardzo ciekawym pomysłem jest wykorzystanie piernika jak prezentu zapraszającego na konferencję prasową. Piernik taki jest wtedy obietnicą, że na spotkaniu czekają jeszcze milsze wydarzenia, a po imprezie stanowi miłą pamiątkę.

Można też dodawać piernikowy drobiazg do materiałów reklamowych. Na pewno odróżni się od zwyczajowych długopisów i kalendarzy.